Jak działa ubezpieczenie OC najemcy mieszkania? Czy warto je wykupić?
Według danych Eurostatu, w 2024 r. 12,9% Polaków wynajmuje nieruchomość, w której mieszka. Warto jednak pamiętać, że najem to nie tylko kwestia umowy i kaucji. To także odpowiedzialność za potencjalne szkody w mieszkaniu. Jak się przed nimi zabezpieczyć? Jak działać, kiedy nieumyślnie zniszczymy coś w wynajętym mieszkaniu czy domu? O tym, dlaczego warto rozważyć ubezpieczenie OC najemcy, opowiada Dobrochna Janicka, agentka PZU i ekspertka w dziedzinie ubezpieczeń. Dowiedz się, jak chronić siebie i swój portfel!
Pani Dobrochno, zacznijmy od podstaw – czym właściwie jest ubezpieczenie OC najemcy mieszkania i jak ono działa?
To ubezpieczenie w życiu prywatnym, które – po dodaniu odpowiedniej klauzuli – chroni przed skutkami szkód wyrządzonych w wynajmowanej nieruchomości. Jeśli np. najemca zapomni zakręcić wodę, może dojść do zalania mieszkania i sąsiadów, co wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Odpowiedzialność nie leży wtedy po stronie właściciela, ale najemcy – i właśnie przed takimi sytuacjami chroni to ubezpieczenie.

Dlaczego, według Pani, to ubezpieczenie cieszy się coraz większą popularnością?
Rzeczywiście, obserwuję, że świadomość zakresu ubezpieczenia i wypłat odszkodowania w Polsce jest coraz większa. Właściciele nieruchomości chcą zabezpieczyć się przed odpowiedzialnością i kosztami remontu szkody spowodowanej przez najemcę.
Przejdźmy w takim razie do szkód – co właściwie obejmuje ta polisa?
Polisa obejmuje m.in. takie zdarzenia jak:
- zalania,
- pożary,
- ale też np. stłuczenia płyty ceramicznej,
- a także szkody wyrządzone sąsiadom.
Chroni nie tylko najemcę, ale też osoby, za które jest on odpowiedzialny – np. dzieci czy współlokatorów. Co ciekawe, nawet zwierzęta są objęte ochroną – jeśli np. pies coś uszkodzi lub kogoś ugryzie, polisa zadziała.

Czy mogłaby Pani podzielić się jakąś historią szkody, która szczególnie zapadła Pani w pamięć?
Byłam świadkiem sytuacji, w której szkoda wyniesiona przez najemcę przekroczyła milion złotych – doszło do zalania mieszkania, banku pod nim i hali garażowej. Myślę, że to najlepiej obrazuje, dlaczego warto mieć to ubezpieczenie.
Ta historia daje do myślenia. Ale poza szkodami w wynajmowanym mieszkaniu, z tej polisy można skorzystać też w innych sytuacjach. Zdradzi nam Pani przykłady?
Oczywiście! Dużym atutem tej polisy jest to, że działa na terenie całej Polski, a nie tylko w miejscu zamieszkania. Przykładowo, jeśli najemca wyjedzie na wakacje i wyrządzi szkodę w apartamencie czy hotelu, polisa pokryje odpowiedzialność. Podobnie, jeśli uszkodzi wynajęty sprzęt, taki jak kajak czy rowerek wodny – również będzie chroniony (sama spotkałam się z taką sytuacją). Co więcej, polisa obejmuje także dzieci, np. gdy podczas gry w piłkę dojdzie do zniszczenia okularów kolegi. To bardzo wszechstronne ubezpieczenie.
To brzmi świetnie! Ale czy w polisie OC najemcy możemy znaleźć jakieś ograniczenia lub wyłączenia?
Wyłączeniem w polisie OC najemcy jest rażące niedbalstwo, choć w praktyce rzadko się z tym spotykam. Każdemu może zdarzyć się np. zapomnieć wyłączyć żelazko czy zostawić odkręconą wodę – takie szkody są zazwyczaj uwzględniane i nie spotkałam się z odmową wypłaty odszkodowania w takich przypadkach.
Tak jak powiedziałam, odmowa może wystąpić w sytuacjach związanych z rażącymi zaniedbaniami, np.:
- zdewastowaniem drewnianego stołu poprzez niewłaściwe użytkowanie,
- tak silnym zabrudzeniem piekarnika, że nie da się go doczyścić,
- czy powstaniem dziur w ścianach i podłodze.
Takie zdarzenia nie są uznawane za szkody, lecz za zaniedbanie w użytkowaniu nieruchomości.

Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze polisy?
Najważniejsze to sprawdzić, czy polisa zawiera klauzulę za szkody w mieniu najmowanym – bez niej ubezpieczenie nie zadziała w przypadku szkód w mieszkaniu najmowanym. Dobrze też sprawdzić wyłączenia odpowiedzialności, bo nie wszystkie firmy ubezpieczeniowe mają takie same warunki. Porównania można dokonać przez internet lub u agenta – chętnie pomagam w tym procesie.
Czy taki zakup jest skomplikowany? Ile kosztuje OC najemcy?
Całość trwa kilka minut. Potrzebne są tylko podstawowe dane: imię, nazwisko, adres, PESEL. Koszt zależy od sumy ubezpieczenia – zaczyna się od około 80 zł (dla sumy 50 tys. zł), a może sięgać 350 zł.
A jeśli musimy skorzystać z polisy – jak zgłosić szkodę?
Najpierw należy powiadomić właściciela mieszkania. Samą szkodę zgłasza się do ubezpieczyciela – online, przez telefon lub u agenta. Trzeba podać przyczynę, datę, zdjęcia – i tyle. Zwykle sprawy rozpatrywane są w ciągu 2–3 dni, choć ubezpieczyciel ma na to maksymalnie 30 dni.
Na koniec – jak można się z Panią skontaktować?
Pracuję na terenie Poznania i okolic, ale polisy można zawierać również zdalnie. Wystarczy się ze mną skontaktować, a pomogę dobrać odpowiednią ochronę. Uważam, że taka polisa to coś, co powinien mieć każdy najemca i nie tylko.
Dobrochna Janicka – doświadczona agentka ubezpieczeniowa. Od lat pomaga klientom kompleksowo zabezpieczać domy, auta, podróże i firmy, zawsze dopasowując ofertę do indywidualnych potrzeb. Znana z rzetelności i terminowości, buduje relacje oparte na zaufaniu i rekomendacjach.
Kontakt do Dobrochny Janickiej:
Telefon: 512 646 366
E-mail: djanicka@agentpzu.pl
Jeśli zastanawiasz się, czy warto zainwestować w OC najemcy, odpowiedź jest prosta. Polisa ta może zmniejszyć stres związany z wynajmem i uchronić Cię przed nieprzewidzianymi wydatkami. Niezależnie od tego, czy wynajmujesz mieszkanie po raz pierwszy, czy od lat, zawsze warto rozważyć, jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo.